
Cześć hejterzy! Do dzisiejszego postu inspiruje mnie szkoła ( 1 września nadchodzi wielkimi krokami ) przez którą mam totalny mętlik i chaos w głowie. To właśnie w szkole dzieją się rzeczy które niszczą naszą psychikę. Czym jest to spowodowane? Otóż odpowiedzialne za to są dwa czynniki. Uczniowie - Każdy dzieli się w grupy, zawsze powstanie grupa " tych fajniejszych ". Ci " fajniejsi " mają się za lepszych od ciebie. Typowe pustaki. Inne grupy są nieważne, zawsze pomijane przez każdego. Pamiętajcie że klasa to nie jest rodzina tak jak wmawiają nam wychowawcy to jest Dżungla i trzeba przetrwać!